Ten miesiąc Ola miała wolny.
Chciała więc to wykorzystać, dlatego udała się na wycieczkę do Barcelony. Kiedy
doleciała na miejsce przywitał ją brat. Zawiózł ją do domu i pojechał na
trening. Ola lubiła przebywać w Hiszpanii. Ciągle było ciepło. Mimo wszystko
lubiła swoje miejsce w domu brata. Była sama w domu. Brat na treningu, Ewa i
dzieci na wakacjach. Z nudów włączyła telewizję. Leciały jakieś wiadomości, nie
ciekawiło jej to, ale nie przełączyła kanału. Zaczęła myśleć o klinice oraz o
możliwości odwiedzenia swoich ,,podwładnych”. Z zamyślenia wyciągną ją dzwonek do
drzwi. Nienawidziła takich momentów. Za drzwiami był Alexis Sanchez, przyjaciel
jej brata. Chciał posiedzieć z nią w salonie. Zdziwiona Ola wpuściła go i razem
oglądali telewizor. Po chwili Alexis powiedział do Oli:
- Te amo......
- No sé qué decir....- odparła
Ola
- Mejor decir que sí a mí ser.
- Bueno, estoy de
acuerdo. Así como nos
comunicamos?- z lękiem powiedziała Ola.
- Enscribirse en el curso de Polaco.
- Por favor, tenga en
cuenta que el enlace de esta odlgłość
desafío.- powiedziała Ola
- Yo- oparł Alex- Pero podemos hacer.
Gdy to powiedział wyszedł. Ola od razu wszystkich
powiadomiła. W głębi serca kochała go, ale bała się. Nadszedł czas wyjazdu. Ola
zabrała Alexa ze sobą do Gańska. W Polsce postanowili odwiedzić rodziców. W
Lidzbarku mama lekko zdziwiona powiedziała:
-
Ola to pokaż nam tego Alexa.
-
Ok.- powiedziała Ola- Alexsis ven
a mí.
-
Buenas tardes.- powiedział
chłopak.
-
Ola? Co on mówi? – zapytała mama-
Nic nie rozumiem
-
Mówi: Dzień dobry.- ze śmiechem
powiedziała Ola
-
Aha. To mu powiedz, żeby poszedł
rozpakować wasze torby jeśli może, ok?
-
Ok- Ola nie mogła pochamować
śmiechu- Alex Sube las escaleras y desempacar las maletas en la habitación con la inscripción en la dzrwiach Ola, si es posible.
-
Está bien. – odparł chłopak i
udał się na górę.
-
Wy zawsze się tak będziecie
porozumiewać?- zapytała mama- I kiedy się nauczyłaś tak mówić po hiszpańsku?
-
Po pierwsze on uczy się
polskiego, a po drugie musiałam jakoś z nim rozmawiać to się nauczyłam
-
No, Ola nie wiem co powie
ojciec.....
-
A właściwie to gdzie on jest?
-
Ma sprawę w kancelari. Mogłabyś iść do sklepu?
-
Jasne.
Gdy Ola poszła na zakupy, mama została z Alexisem
sama. Po 15 minutach od wyjścia
dziewczyny zszedł na dół i zapytał:
-
Dónde está Ola?
-
Co?- zapytała zdziwona matka, po
chwili zastanowienia powiedziała- Ola iść na compras.
-
Compras? Y cuando vuelve?-
zapytał chłopak
-
Ty się aprendizaje Polski?
-
Tak. Nie umiec dużo.
-
Super- powiedziała mama sama do
siebie.
Po 2 godzinach wróciła Ola. Mama zabrała się za gotowanie
obiadu, a Ola i Alex rozmawiali w jadalni:
-
Tu mamá no me
quiere- zaczął Alex
-
Oj Alex. Ella te quiere,
pero no sabe cómo hablar español, y es justo
decir algo pjedyncze.
W tym momencie mama zawołała:
-Ola! Pomożesz mi z obiadem?
- Tak. Już idę.
- Co on lubi jeść?
- Co dasz.
- Ale to Hiszpan. Nie zje rosołu!
- Zje. Ten Hiszpan zje.
- Na pewno?
- Na pewno.
- To weź mi podaj tą zastawę w różyczki, to zjemy rosół.
-Ok.
Po nałożeniu zupy mama powiedziała:
-
Weź go zawołaj na obiad.
-
A co ja?
-
Ja nie umiem
-
Ok.- Ola szybko zmieniła język- Alex vamos a comer, un caldo, el plato Polaco.
-
Ok.
Około godziny 20:30 Alex podszedł do mamy i zapytał:
- Dónde está el baño?
- Ola!!- zawołała mama- Szybko. Co on chce?
- Dokładnie to pyta gdzie jest łazienka.
- Weź mu powiedz, że nie umiem tego języka i pokaż mu
łazienkę.
- Ok. Alex Mi mamá dice que
no sabe cómo su idioma. Vamos, te mostraré un
cuarto de baño.
Po godzinie mama pyta:
-Ola, gdzie on jest?
- Alex? Czyta polaskie gazety.
- Co?
- Uczy się.
- Aha. Ale on ma na imię Alexsis, a ty mówisz Alex
- Tak, bo to skrót. Sama to wymyśliłam. Kiedy wróci
ojciec?
- Powinien już być.
Tę rozmowę przerwał świergot zamka w drzwiach.
-
Hej tata!- od wejścia zawołała Ola- Super, że
jesteś.
-
Hej Ola- odpowiedział zdziwiony
tata- A co ty robisz w tym domu? Iza się zbuntowała i cię wyrzyciła?
-
Nie. Mieszkam u niej.
Przyjechałam po prostu z Alexem.
-
Ooooooo. Z Alexem.... To gdzie on
jest?
-
Teraz to on chyba śpi.
-
O tej godzinie?
-
Wiesz, jest zmęczony , długa
podróż.
-
To może go obudzisz?
-
Nie. Za dużo wrażeń na dziś.
Lecz w tej chwili na dole pojawił
się Alex:
-
Buenas tardes.- powiedział
chłopak do ojca Oli.
-
Hello!- odparł ojciec.- Alex,
please go to bed. Ok?
-
Ok.
-
Ola...- zaczął mówić tata- musimy
chyba sobie coś wyjaśnić, nie uważasz?
-
Nie. Ja nie wiem o czym mówisz.-
oburzyła się Ola- wiem, że nie mówi po Polsku, ale się uczy.
-
Rób co chcesz. Teraz idź spać, bo
jest późno.
Na górze Ola nie mogła zasnąć. Za wszelką cenę chciała
pogadać z Alexem, ale nie chciała go obudzić. Postanowiła przewrócić się na
drugi bok, ale przez przypadek zrzuciła telefon Alexa na panele. Chłopak
usłyszawszy huk od razu się obudził :
-Qué pasó?
- Nic.
- Qué?
- Nada, el sueño
- Ok.
Ola nie wiedziała co zrobić. W końcu ze zmęczenia
zasnęła. Następnego dnia, gdy wstała wszyscy już jedli śniadanie. Kiedy zeszła
na dół od razu zaczęła się śmiać, bo zobaczyła jak rodzice patrzą na siebie
błagającym o pomoc wzrokiem i słuchają co Alex próbuje im powiedzieć. Gdy mama
zauważa przyglądającą im się Olę od razu mówi:
-
Ola. Weź go ucisz lub
przetłumacz, bo ja niec nie wiem.
-
Ok. Alex es como
un perro no ladra.
-
Ola. Hej. Tranquilamente.
-
Co?- ze zdziwiniem spojrzeli na Olę
rodzice
-
Nic. Załatwione.
Po śniadaniu Alex odebrał
telefon, po którym zaczął rozmowę:
-
Ola, cuando volvamos a Gdansk?
Tengo que ir a Barcelona, porque el entrenador me dice que lo tome.
-
No sé cómo se
puede ir depende- odpowiedziała Ola-
Paquete de nosotros.
Ola nie musiała długo tłumaczyć
się rodzicom. W Gdańsku od razu polecieli do Barcelony. Po kilku tygodniach gdy
Ola wróciła z zakupów zobaczyła wychodzącą z domu Franczeskę, która całowała
Alexa. Olę ogarnęła furia.
-
Cómo pudiste hacerme esto a
mí? Cuánto se tarda?
-
Alrededor de la mitad de un
año. Yo estaba con ustedes dos
a la vez.- obojętnie powiedział Alex
-
Bueno, yo
quería. Ya hemos terminado!-
krzyknęła Ola- Podemos ser amigos solamente.
Po tych słowach spakowała się i wróciła do Polski. W
samolocie zawiadomiła wszystkich o rozstaniu. W domu Iza nie pytała o nic.
Stwierdziła, że Ola sama przyjdzie, żeby pogadać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz