piątek, 31 maja 2013

Rozdział 1

Ten poranek był dla Oli niezwykły. To dziś wyprowadzała się od rodziców. Tylko do starszej siostry, ale zawsze to było coś. Ola ze swoim przyjacielem otwierała klinikę. Mieli już taką w Barcelonie i chcieli otworzyć ją w Gdańsku. Spakowana już była dawno. Teraz tylko wsiąść do autobusu i jechać do Gdańska. Pożegnała się z rodzicami szybko, bo nie chciała się rozczulać. Gdy dojechała przywiano ją bardzo miło. Od razu zawiadomiła rodziców, którzy mieszkali w małym miasteczku - Lidzbarku. Brat Igor mieszkał w Barcelonie, bo był piłkarzem i grał na pozycji napastnika w FC Barcelonie. Dlatego Ola znała cały skład i nawet go lubiła. Iza i Alan byli sławnymi muzykami. Tylko Ola była ,,normalna” była lekarzem. To była jej pasja, jej zawód. Kochała ratować ludzkie życie. Rodzice byli prawnikami i aktorami. Jej życie było bardzo więc bardzo urozmaicone. Iza i Igor wiedzieli czego chcą, byli zdecydowani i uparci, zawsze dobrze zorganizowani. Ola była ich przeciwieństwem. Była bardzo spontaniczna i porywcza, niezdecydowania i uparta, lepiej natomiast dogadywała się z ludźmi. Gdy Ola już się urządziła do jej pokoju weszła Iza i powiedziała:
- Hej. Już rozpakowana? Szybka jesteś. Mam złą wiadomość…
- Co się stało? Nie mów, że muszę jechać z powrotem do domu!
- Nie, tylko z Alanem wyjeżdżamy na promowanie płyt i wspólną trasę. 
- Ok…Ok… Mam zaopiekować się Arturem, tak?
- Nie on też jedzie.
- Czyli wolna chata?
- Nie. Jedziesz do Barcelony.
- Co? Do brata?
- Nie. Igor ma kadrę, a Ewa pojechała z dzieciakami do mamy.
- To po co mam tam jechać?
- Pojedziesz do Wojtka.
- O nie! Nie po tym co zrobił!!
- Wiem, że zawiodłaś się na nim w liceum, ale zrozum…
- Nie zrozumiem! Obiecał mi, że będzie dzwonił, pisał i co? I nic nie zrobił!
- A może tylko ci się tak wydaje? A o co wam poszło w ogóle?
- : Gdy Wojtek rzucił szkołę, aby zająć się piłką, nasze drogi się rozeszły. Doszło do tego, że jako najbliżsi kiedyś przyjaciele nie mówiliśmy sobie nawet cześć, gdy spotkaliśmy się. On- jeden z najlepszych bramkarzy młodego pokolenia, którego kochają miliony nastolatek, a ja- niedoszła siatkarka, najlepsza dziennikarka TVP Sport, którą kochają widzowie, właścicielka klinik specjalistycznych i wspaniała pani doktor. Potem ten wypadek. Pamiętam dobrze jak rozmawialiśmy
-Powiedz mi… Chętnie posłucham
- Ok. Zaczęło się tak -Wiedziałam, że to obronisz...-szepnęłam do siebie, od zawsze wierzyłam w swojego najlepszego przyjaciela, Wojtka. Nieważne, czy to jakiś sprawdzian, czy rozgrywki międzyszkolne. Wojtek popatrzył w moją stronę i posłał buziaka. Odwzajemniłam gest, śmiejąc się radośnie i unosząc rękę z podniesionym w górę kciukiem. Mieszkaliśmy sąsiedztwie , razem graliśmy w piłkę, chodziliśmy na treningi. Razem chodziliśmy do szkoły. Podstawówka, gimnazjum i liceum o profilu sportowym. Byłam świetną siatkarką , wicemistrzynią Warszawy. On grał w szkolnym klubie, ale trener wróżył mu wielką karierę. Zamyśliłam się na chwilkę. Przypomniałam sobie, jak zawsze po południu, gdy tylko przychodziliśmy ze szkoły, punkt piętnasta spotykaliśmy się na podwórku. Strzelałam , on bronił. Zawsze potrafiłam mu strzelić bramkę, używając podstępu np. Ooo Wojtek, patrz, jaki dziwny ptak na jabłonce! mimo to on nigdy się nie gniewał.
-I takim oto sposobem zakończyliśmy rozgrywki międzyszkolne! Wynik 1:0 dla drużyny III Publicznego Liceum Ogólnokształcącego! Za kilka minut odbędzie się koronacja!-słowa te wyrwały mnie z zamyślenia. Uśmiechnęłam się szeroko, przeskoczyłam bramkę dzielącą ją od murawy i ruszyła na spotkanie biegnącemu ku niej Wojtkowi. Uśmiechnięty chłopak złapał mnie w pasie i zaczęliśmy wirować na środku boiska.
-Nie puściłem żadnej, widziałaś?! Czy ty to Olcia widziałaś?! -roześmiał się i postawił mnie z powrotem na trawie. 
-No pewnie, że widziałam! Myślisz, że na kogo patrzyłam przez te 90 minut?- powiedziałam i rozejrzałam się dookoła.

-Co one wszystkie takie odwalone? –zapytałam zdziwiona, widząc dziewczyny, które przybiegły do swoich chłopaków. Króciutkie, zwiewne sukieneczki, baleriny... Niektóre nawet w szpilkach wyróżniałam się z tego tłumu kolorowych dziewczyn. Zwykła czarna koszulka, beżowe spodenki i adidasy. 
-Bo to święto dla nas! Też byś mogła założyć taką mini.-mrugnął do niej. Odpowiedziałam mu wtedy kuksańcem w żebra.

-Sorry, zapomniałem, że miałaś urodzić się chłopakiem! -wypowiadając te słowa, wybuchnął śmiechem. Zaczęłam się również śmiać, bo dla nas dwójki miało to wyjątkowe znaczenie. 
-Miałam! I żałuję, że się nie urodziłam. Teraz wpakowywałabym ci legalnie gole na treningach! A tak? Mogę wtedy, gdy trener nie patrzy. Potem powiedział mi, że idzie grać w Barcy, wszystko się tak szybko zdarzyło, ten wypadek… Przez dwa lata miał mnie w dupie. 
- Ja nie wiedziałam. Spoko możesz zostać sama. 
Gdy Iza i Alan byli na trasie, Ola pracowała. Wybierała pracowników i zapisała się na studia dziennikarskie. Gdy je skończyła z kumpelami- Oktawią i Zuzką zaczęła pracować w programie ,,Piłka nożna”. W dniu 10 marca zdarzyło się coś cudownego w dziennikarskiej karierze. Miała wtedy pierwszy wywiad na żywo. Jej gościem był Przemek Tytoń. Rozmawiała z nim jakby znała go od zawsze, a widziała go pierwszy raz w życiu. Po relacji wymienili kilka zdań. Ola zupełnie nie zauważyła wysokiego bruneta obserwującego ją z wielką ciekawością. Ola dostała mnóstwo telefonów z gratulacjami. Najbardziej była z niej dumna siostra. Iza zawsze wierzyła w młodszą siostrę, była z niej zawsze dumna i wspierała ją na każdym kroku. Takiej siostry Oli zawsze zazdrościły koleżanki. Po chwili namysłu Ola skierowała się do wyjścia. Nagle poczuła na ramieniu znajomą dłoń. Był to jej przyjaciel - Wojtek. W ułamku sekundy powróciły wspomnienia. Teraz Wojtek się ocknął? Teraz zrozumiał błąd? Ola nie chciała z nim gadać, ale nie miała wyjścia.
- Widziałem twój wywiad- zaczął
-Ta? I jak ci się podobał? 
-Świetny. Wiesz, jakie pytania zadawać. Co ciekawego u ciebie?
-Ciekawe... Znikasz na dwa lata, gdy mnie widzisz, nawet nie mówisz mi głupiego cześć, udajesz, że się nie znamy, a teraz pytasz co u mnie? Po co ci to wiedzieć? Proszę cię Wojtek, daj spokój. Jak będziesz miał coś sensownego do powiedzenia i do wytłumaczenia mi swojego zachowania, to zadzwoń. Numer masz. Cześć.


*********
Przepraszamy za błędy. Mamy nadzieję że się spodobało. Prosimy komentujcie i rozpowszechniajcie bloga. Będziemy wdzięczne.
Jeśli chcesz być informowani nasz Twitter to @Mecz_o_milosc
Ten kto nas będzie nas obserwował będzie powiadamiany.

Bohaterowie - część pierwsza

Ola Malinowska
Urodzona 7 lipca 1995r. Wychowała się w małej miejscowości Lidzbark. Ma starszego o 2 lata brata Igora i o 1 starszą siostrę Izę. Jest lekarzem i w wolnych chwilach dziennikarzem sportowym. Mieszka w Gdańsku.

Iza Szczepańska

   Urodzona 15 czerwca 1994r. Wychowała się w małej miejscowości Lidzbark. Ma starszego o 1 brata Igora i o 1 młodszą siostrę Olę. Jest piosenkarką. Mieszka z mężem i dziećmi - Arturem i Pauliną w Gdańsku. Jej mąż to Alan Szczepański.

 Oktawia Lisowska
 Urodzona 5 marca 1994r. Wychowała się w małej miejscowości Lidzbark. Jest fotoreporterka i siatkarką. Mieszka z mężem i dzieckiem - Lidią w Gdańsku. Jej mąż to Wiktor Lisowski. Jest najlepszą przyjaciółką Oli i Izy.

Wojtek Szczęsny
  Urodzony 18 kwietnia 1995r. Wychował się w małej miejscowości Lidzbark. Jest kuzynem Alana Szczepańskiego. Jest piłkarzem. Mieszka w Gdańsku, Londynie i Barcelonie. Jest przyjacielem Oli, Izy, Oktawii, Igora, Roberta, Łukasza, Kuby i Gerarda.

Alan Szczepański
 Urodzony 8 czerwca 1993r. Wychował się w małej miejscowości Lidzbark, a później przeprowadził się do Warszawy. Obecnie mieszka w Gdańsku z żoną i dziećmi - Arturem i Pauliną. Jego żona to Iza Szczepańska. Jest piosenkarzem. Jego kuzyn to Wojtek Szczęsny.

Wiktor Lisowski
 Urodzony 18 sierpnia 1994r. Wychował się w Warszawie. Jest aktorem. Mieszka w Gdańsku z żoną i dzieckiem - Lidią. Jego żona to Oktawia Lisowska.

Niedługo zostaną dodani kolejni bohaterowie.

środa, 29 maja 2013

Hej !

Mam na imię Natasza. Jestem współwłaścicielką bloga. Drugą jest moja przyjaciółka Karolina. Ona pisze, a ja to obsługuje. To nasz pierwszy blog więc prosimy o wyrozumiałość. Już niedługo pojawi się pierwszy rozdział i bohaterowie.

wtorek, 28 maja 2013

Hej

Jestem Karolina i jestem autorką opowiadania. Pisząc opowiadanie kieruję się moją wyobraźnią.