sobota, 15 czerwca 2013

Rozdział 2

Do domu wróciła roztrzęsiona. Jej zachowaniem zainteresowała się Iza. Szybko poszła do pokoju siostry i powiedziała:
- Olka. Co jest? Świetna byłaś.
- I co z tego? On tam był rozumiesz? On tam był.
- Kto?
- Wojtek. Chciał gadać. Poszłam. 
- Nie możesz się tak przed nim ukrywać wiecznie!! Tak się nie da.
- Wiem, ale nie jestem gotowa.
- Proszę spróbujcie się pogodzić.
- Ok., ale robię to tylko dla ciebie!
Następnego dnia Ola miała wolne, a Andrzej zajmował się budową kliniki. Ze snu wybudził ją dzwonek do drzwi.  Zaczęła mówić sama do siebie:
-  Czy nikogo nie ma w domu? Jaką ja mam rodzinę! Jest już 8:30,a oni śpią.
Gdy otworzyła drzwi zdziwiona zapytała:
- Ty do nas? Ochrona cię wpuściła?
- Tak. Cześć. Mogę wejść?
- Najpierw powiedz mi kim jesteś i w jakim celu przychodzisz.
- Jestem Wojtek Szczepański. Przychodzę do Alana , a ty?
- Ola  Malinowska. Siostra Izy. Aaaaaaaa już kojarzę. Ty jesteś przyrodnim bratem Alana.
- Dokładnie. To wpuścisz mnie?
- Jasne wchodź.
Ola zaprosiła gościa do salonu i zaproponowała mu kawę. Gdy ją wypili Ola pobiegła na górę, a by obudzić domowników. Nie musiała tego robić, ponieważ wszyscy już byli gotowi do zejścia na dół. Gdy domownicy powitali gościa Ola ubrała się, pomalowała tylko rzęsy i lekko usta błyszczykiem. Nie lubiła mocnego makijażu. Ubrała tylko szorty i pobiegła na dół.  Gdy wróciła z codziennego biegania, jej siostra przyszła do jej pokoju i chciała pogadać:
-  Ten koleś co tu był to fajny, nie?
- Nie wiem. Co ty sugerujesz?
- Ja? Nic, o co mnie podejrzewasz?
- O nic. Tylko pytam.
- Ok. A wiesz, że ona ma własny bar?
- Teraz tak i co z tego?
- Może zaprowadzisz tam Artura, bo chciał pobyć z wujkiem.
- Dlaczego ja?
-  Mieszkasz u mnie to zrób coś!
- Ok. Kiedy mam iść?
- Teraz!
- Co?
- Nie masz pracy to ruszaj się.
Ola z niechęcią poszła po małego. W drodze mówiła do niego:
- Widzisz mały. Jakich ty masz rodziców. Każą ci chodzić do tego baru. Na kogo oni cię wychowają, co?
Gdy dotarliśmy na miejsce Ola zostawiła Artura i jego rzeczy. Teraz chciała zaszyć się w swoim pokoju i poczytać. Niestety pech chciał, że po drodze spotkała Sandrę, która od razu zaczęła ją drażnić:
- Co się tak odwaliłaś? To dla kogo te szory?
- Możesz się zamknąć? Mam cię dość.
Po tych słowach udała się do domu. To jednak nie koniec przykrych zdarzeń dla Oli. Około godziny 21:30 zadzwonił jej przyjaciel- Andrzej, który powiedział Oli, że budowa kliniki zajmie dłużej niż przewidywano i, że wszystkiego dopilnuje, a ona ma znaleźć sobie pracę. Z czasem Ola zaprzyjaźniła się z Wojtkiem Szczepańskim i postanowiła spróbować pracy za barem. Wychodziło jej nawet nieźle. Poznawała ludzi, miała mnóstwo przyjaciół. Dawno nie była taka szczęśliwa. Od momentu wypadku nie miała przyjaciela. Teraz był nim jej szef.

***********
Wojtek Szczepański

Urodzony 30 października 1993 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz